Crying lips. O co chodzi w nowym trendzie makijażowym?

makijaż-ust.jpg

Trendy w makijażu coraz częściej zaskakują. Minęły już sezony, w których na salonach królowały usta matowe, neonowe albo gradientowe. Wraz z nadchodzącą wiosną pojawił się nowy trend – crying lips, czyli… rozmazane pod płaczu usta. Dziwne? Niekoniecznie.

Pewnie niejedna kobieta zauważyła, że parę chwil po płaczu twarz zyskuje świetlistości. Jak to możliwe, skoro zapłakana twarz nigdy nie wygląda korzystnie? Wystarczy pół godziny po płaczu, aby twarz zyskała świeżości. Łzy sprawiają, że oczy są naturalnie szkliste, nawilżone i rozświetlone. Po płaczu policzki stają się delikatnie zaróżowione, natomiast usta miękkie i delikatnie nabrzmiałe. Okazuje się więc, że kobieca twarz po płaczu może być seksi.

Czym jest crying lips?

Najnowszy trend w makijażu, czyli crying lips to makijaż, który sprawia, że usta wyglądają jak tuż po płaczu. Jak prezentują się takie usta? Crying lips to miękkie, delikatnie zaróżowione usta, bez wyraźnych krawędzi. Są pełniejsze, ale nie ze względu na mocno intensywny kolor, ale ze względu na naturalne nabrzmienie wywołane płaczem. Jak sprawić, że usta będą wyglądały na delikatnie rozmyte? Wystarczy się rozpłakać albo… zastosować się do kilku sztuczek.

Jak uzyskać crying lips?

Zrobienie makijażu ust po płaczu, który jest aktualnie tak bardzo modny wśród blogerek, to naprawdę nic trudnego. Przedstawiamy tutorial wykonania crying lips. Na wstępie warto zaznaczyć, że do wykonania zapłakanego makijażu ust poleca się raczej pomadek w naturalnych kolorach (odcienie nude, brzoskwini lub różu), aby dobrze komponowały się z naturalnym kolorem warg.

CRYING LIPS KROK PO KROK

Na początek należy nałożyć pomadkę, kredkę lub szminkę w wybranym kolorze na centralną część górnej i dolnej wargi. Następnie za pomocą opuszek palców rozetrzeć kolor na całej powierzchni ust w takim sposób, jakbyśmy chcieli kosmetykiem stemplować wargi. Trudności w rozprowadzaniu kosmetyku o średnio kremowej konsystencji można pokonać smarując palce bezbarwnym balsamem do ust, olejkiem roślinnym (np. kokosowym) lub innym produktem nawilżającym (np. miodem lub wazeliną).

Dla podkreślenia crying lips warto opuszką przeciągnąć kolor lekko na górną wargę w taki sposób, aby wtopił się delikatnie w łuk kupidyna. Ten zabieg nie tylko nada wyrazistości makijażowi ust i sprawi, że naprawdę będzie imitował usta po płaczu, ale dodatkowo powiększy optycznie górną wargę. Najważniejsze w tym makijażu jest, aby produkt do ust nie trzymał się wyłącznie naturalnego konturu ust, ale delikatnie wychodził poza niego.

Comments are closed.